
Kolejny dzień spędzony na ciągłych spacerach, z czego jeden do rynku przy nodze około 5km, a drugi długi po parku w ciągłym biegu z resztą bandy. Dzisiaj dwie sunie kłóciły się o miejsce w stadzie, a Robi starał się je rozdzielić. Dzień beznadziejny na spacery, mokro i błotnisto w parku, a psy jak na złość buszujące w kałużach.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz