wtorek, 8 marca 2016

watacha ze ślężnej i sztabowej





Kolejny dzień spędzony na ciągłych spacerach, z czego jeden do rynku przy nodze około 5km, a drugi długi po parku w ciągłym biegu z resztą bandy. Dzisiaj dwie sunie kłóciły się o miejsce w stadzie, a Robi starał się  je rozdzielić. Dzień beznadziejny na spacery, mokro i błotnisto w parku, a psy jak na złość buszujące w kałużach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz