sobota, 28 listopada 2015

pierwsze męskie s........

Robin właśnie skończył sześć miesięcy i chy
ba na tą okoliczność zaskoczył mnie, prawdziwym męskim sikaniem. Na spacerze wykonał już kilka siknięć jak każda suczka, aż tu nagle patrzę, a pieskowi przeszkadzało drzewko i zmuszony był podnieść nogę. Pańcio spanikowany pośpiesznie szuka telefonu, aby to uwiecznić, który mu oczywiście wypada, powodując samoczynny przypływ adrenaliny z pierwiastkiem wkurzenia. Nim się pańcio pozbierał, piesio zakończył pokaz i ni jak, nie chciał już numeru powtórzyć. Udało mi się jedynie uwiecznić drzewo (na szczęście nie pojszło sobie) i piesia, zdziwionego co się stało i po cóż ta cała zadyma. Po powrocie do domku zebrałem jeszcze opr., że pieska nie nagrodziłem, a czereśnia jedna akurat wtedy, smakołyków na dwór nie wziąłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz